O mnie

Moje zdjęcie
Czytaj, komentuj, rozgość się! :) Jeżeli chcesz ze mną pogadać, pisz śmiało. Pozdrawiam KobieceZacisze@gmail.com

czwartek, 7 lutego 2013

Czy znacie dobre chusteczki nawilżane do demakijażu?

Kupiłam je któregoś dnia na allegro od dziewczyny, która mieszka w Anglii i kupuje taniej kosmetyki. Zapłaciłam jakieś śmieszne grosze. Ogólnie zwykle wszelkie chusteczki nawilżane wywołują u mnie alergię i podrażnienia skory twarzy, więc nigdy ich nie używam do demakijażu. Nawet jeśli są specjalnie do demakijażu... Te chusteczki kupiłam bo były tanie i kupiłam w sumie 4 opakowania. Zapłaciłam jakoś ok. 10 zł plus koszt przesyłki... 
fragrance free facial wipes
Kupiłam je dość dawno, chyba z pół roku temu i nosiłam po prostu w torebce, żeby mieć na wszelki wypadek. Kiedyś w podróży zdarzyło mi się (sytuacja mnie zmusiła) by użyć ich do demakijażu. Byłam trochę zła, bo od razu sądziłam, że będę mieć czerwoną buzie. Ku mojemu zaskoczeniu nic takiego się nie stało. Makijaż się zmył (na szczęście nie był wodoodporny, bo wtedy jednak by zwykłe chusteczki nawilżane nie dały rady) i o dziwo nie byłam czerwona! Miłe uczucie świeżości.
chusteczki nawilzane

chusteczki nawilane
Bardzo mi się spodobał tez sposób pozbywania się makijażu i odświeżania buzi, i dlatego mam do Was Dziewczyny ogromną prośbę i pytanie!!!!
Apeluje więc do dziewczyn, które tak jak ja, mają wrażliwą cerę twarzy, ewentualnie skłonność do podrażnień, skórę z słabymi naczynkami. Może znacie jakieś delikatne chusteczki do demakijażu, lub zwykłe nawilżane, którym zmywacie makijaż i nie robi wam "krzywdy" ?



poniedziałek, 4 lutego 2013

Maseczka Skuteczna Pielęgnacja


Produkt złapany w Biedronce w sumie przy wychodzeniu. Nawet za bardzo się nie zastanawiałam co biorę, zwróciłam uwagę na to, że jest to maseczka matująca i na pewno ma coś związane z ogórkiem. Naturalne okłady z ogórka zawsze wybielały mi moją wiecznie zarumienioną (cera naczyniowa) skórę. Również milą ją napinały. 

AA Skuteczna Pielęgnacja z ogórka

Z rozmachu wzięłam 2 opakowania, w każdym opakowanie składa się z 2 saszetek połączonych ze sobą. Maseczka pielęgnacyjna ma za zadanie przede wszystkim według producenta matować i regenerować, dedykowana jest cerze tłustej i mieszanej. W połowie dnia zawsze czuję, że moja cera już jest tłusta i nieprzyjemna i się świeci. Dlatego stwierdziłam, że warto przetestować ten produkt. Producent zaleca stosowanie jednej saszetki na jedną maseczkę. Za pierwszym razem  starałam się nałożyć jak najwięcej produktu na buzię, ale konsystencja przypomina bardziej konsystencje lekkiego kremu nawilżającego albo balsamu. Nie jest tłusta, jest jakby o większej zawartości wody. Łatwo się rozprowadza i dość szybko wchłania. Nie mam problemu z usunięciem nadmiaru maseczki. 

Maseczka matująco - regenerująca z ogórkiem

Efekt był jak dla mnie bardzo pozytywny. Rzeczywiście zauważyłam, że maseczka rozjaśniła mi cerę. Stała się delikatniejsza i moje okropnie widoczne pory na nosie rzeczywiście delikatnie rozjaśniały. Jestem zadowolona z efektu. 

Za drugim razem już nie użyłam jej w takiej ilości, lecz mniejszej. Bardziej potraktowałam produkt jako krem do porannej pielęgnacji. Tak jak producent zaleca stosowanie całej saszetki na jedną maseczkę. Mnie starcza jedna saszetka na  nie niecałe 3 stosowania, czyli całe opakowanie na około 5 stosowań. Jestem z tego bardzo zadowolona.
Efekt po użyciu produktu utrzymuje się do popołudnia, co mi bardzo pasuje. Ogólnie rzadko nie jestem tak zadowolona z jakiegoś produktu. Używałam już wielu maseczek (sprawdź: recenzje maseczki) , ale żadna nie wywarła na mnie takiego wrażenia. Jeżeli ją gdzieś zobaczę to na pewno ją jeszcze kupię. 

niedziela, 3 lutego 2013

PAT & RUB balsam do rąk z żurawiną i cytryną

Próbny kosmetyk z serii kosmetyków firmowanych przez Kingę Rusin. Dostałam produkt w prezencie i w sumie muszę się Wam przyznać, że nie znałam wcześniej tej firmy. Krem do rąk w małym bardzo fajnym opakowaniu, wrzucam do torby i jest nie obciążając mnie zbytnio. Ogólnie nie używam kremów do dłoni, natomiast, teraz jak były ciężkie mrozy to poczułam że potrzebuje je nawilżyć. 

konsystencja kremu jest bardzo dobra, szybko się wchłania i przede wszystkim nie brudzi. Użyłam go przed chwilą i po krótkim czasie mogę bez obaw poplamienia klawiatury napisać ten post. Bardzo nie lubię, jak krem do dłoni natłuszcza ręce. Potem je wycieram, bo nie mogę wytrzymać, że wszystko co dotknę jest tłuste i okazuje się że dłonie wcale nie zostały nawilżone.

Balsam jest 100 % naturalny, ale jakoś nie wierze, ze jakikolwiek kosmetyk dostępny w regularnej sprzedaży jest teraz naturalny. Chyba, że pochodzi ze sklepu specjalizującego się, ale wtedy i terminy ważności są krótsze.
 Muszę przyznać rację, że krem dobrze nawilża i nawet zauważyłam, że rozjaśnia dłonie. Dodatkowo ma odżywiać paznokcie.


Ten produkt jest pod tym względem bardzo fajny. Szybko się wchłania i nie plami. Ma jedną wadę, przez którą nie kupię tego kremu i pewnie bym nie kupiła i tym razem (przypominam, dostałam do w prezencie). Bardzo intensywny zapach cytrynowy, który mnie po prostu drażni. Oddałam do znajomej a w zamian dała mi inny krem do rąk o takiej samej pojemności (50 ml) krem Kamill intensiv+ niemieckiej produkcji. Poużywam kilka razy i będę mogła coś na jego temat napisać. Póki co wkleję tylko jedno zdjęcie:  


sobota, 2 lutego 2013

Wielkie testowanie i rozdawanie u Maliny :)



Cześć dziewczyny, niedawno zapisałam się do Klubu Malinowego i mam ogromną ochotę przetestować z dziewczynami trochę kosmetyków. 
Mam okazję (jak się uda :) ) przetestować jeden z kosmetyków firmy Eveline z serii Slim Extreme. 
Akurat od pewnego czasu zaczęłam po cichu w swoim pokoiku ćwiczyć i się wyginać, więc pomyślałam, że to świetna okazja, by wypróbować dodatkowo wspomaganie termoaktywne z serii właśnie Slim Extreme. 
trzymajcie za mnie kciuki :)